Życie w maluchu: Malutkie mieszkanie Ethana z Vermont - Wycieczka po domu
Zdjęcie c/o Rikki Snyder
Cześć, tu Melanie! W ATWS jesteśmy zainteresowani zakwestionowaniem normy zadłużenia i wydatków. W rubryce "Tiny Living" przeprowadzamy wywiady z ludźmi, którzy posunęli się do (co niektórzy powiedzieliby) ekstremalnych środków w swoich sytuacjach życiowych, aby wyjść z długów, zaoszczędzić pieniądze i żyć prościej. Dziś jest z nami Ethan. Ethan jest pisarzem z Vermont. Zabierz to, Ethan!
Nazywam się Ethan Waldman, jestem pisarzem i właścicielem małego domku. Mieszkam w moim malutkim domku w Vermont. Moja dziewczyna często zatrzymuje się tam razem ze mną. Skończyłem budowę mojego malutkiego domku około września 2013 roku. Od tamtej pory mieszkam w nim do dziś.
1 czerwca 2012 roku odszedłem z pracy w korporacji, aby pracować nad swoim biznesem (Cloud Coach) i rozpocząć budowę mojego malutkiego domku. Nigdy wcześniej nie robiłem żadnych prawdziwych konstrukcji, ale do września 2013 roku z powodzeniem zbudowałem swój własny dom, w którym mieszkam od tamtej pory. We wrześniu 2014 roku, opublikowałam moją pierwszą książkę, Tiny House Decisions.
Zdjęcie c/o Rikki Snyder
Kiedy jeszcze pracowałam w tradycyjnej pracy od 9 do 5, wzięłam miesiąc wolnego na wycieczkę rowerową, a kiedy wróciłam, wiedziałam, że nie wytrzymam dłużej w korporacyjnym świecie. Po prostu nie było wystarczająco dużo elastyczności, aby dostosować się do życia, które chciałem prowadzić. Nie czułem się zainspirowany pracą, którą wykonywałem i miałem wrażenie, że czas po prostu przyspiesza. Mogłem sobie wyobrazić siebie dziesięć lat później na tej trajektorii: trochę starszy, trochę słabszy, trochę bardziej zmęczony, siedzący w tym samym boksie, wykonujący tę samą pracę, i po co? Nie było mowy, żebym pozwolił, aby moje życie toczyło się dalej tym torem.
Wiedziałam też, że chcę mieć własny biznes. Już od blisko sześciu miesięcy pracowałem z trenerem biznesowym. Cloud Coach, mój biznes związany z coachingiem technologicznym, był już gotowy i działał. Wprowadziłem nawet na rynek swój pierwszy produkt, odnosząc przy tym spory sukces. Byłam zdecydowana w swoim pragnieniu całkowitego wyrwania się z korporacyjnego świata.
Fot. c/o Rikki Snyder
Ale wciąż czegoś brakowało w tym obrazie. Wiedziałam, że prowadzenie własnej działalności gospodarczej może oznaczać wahania w dochodach - cykl koniunkturalny feast-or-famine i ogólną niepewność bycia na swoim. Moim głównym zmartwieniem była konieczność wygospodarowania 1000 dolarów miesięcznie na czynsz i media. Mimo że czułam się naprawdę dobrze z moim nowym biznesem i jego potencjałem, nie czułam się odpowiedzialna, rzucając pracę bez większej stabilności. Wiedziałem też, że mój obecny styl życia, choć nie ekstrawagancki, będzie zagrożony. Lubiłem (i nadal lubię) jeździć na nartach w zimie, na rowerze w lecie, jeść organiczną żywność i okresowo podróżować, aby odwiedzić rodzinę rozproszoną po całym kraju.
Zbudowałem więc mój malutki domek. Na początku kupiłem plany Tumbleweed Fencl (obecnie Cypress) - popularnego malutkiego domku na kółkach. Było kilka rzeczy, które chciałem zmienić w projekcie i bliski przyjaciel moich rodziców, Milford Cushman, zaoferował mi pomoc w zmianie planów.
Milford zdecydował, że właściwie powinniśmy zacząć od zera, zaczynając od czystej kartki papieru i rysując dokładnie taki dom, jaki chciałem. Nie byłam pewna, czego chcę, a Milford nauczył mnie koncepcji Wabi Sabi. Każda decyzja projektowa ma swoje kompromisy i nie ma jednego idealnego projektu. Przekonałem się, że to prawda podczas całej budowy, a teraz pomagam innym zrozumieć te kompromisy w mojej książce, Decyzje Tiny House. W końcu, po całej serii sesji projektowych, ryzach papieru i wielu decyzjach, wymyśliliśmy projekt mojego malutkiego domku.
Następnie pracowałem nad domem 1-3 dni w tygodniu i zatrudniłem stolarza, którego znalazłem na Craigslist, aby pomógł mi zbudować mój dom.
Zdjęcie c/o Rikki Snyder
Mój malutki domek jest na kółkach, a sama przyczepa ma 8′ szerokości. Dom jest zbudowany pomiędzy nadkolami, co sprawia, że szerokość wnętrza wynosi około 7,5′.
Mam jedenastostopowe poddasze sypialne z łóżkiem queen size. Nasze poddasze jest w rzeczywistości trochę dłuższe niż w większości małych domków. Oznacza to, że mamy miejsce, aby usiąść, ubrać się i umieścić nasze ubrania w szafach, które są dogodnie zlokalizowane na końcu poddasza. W moim malutkim domku, lukarny są na poddaszu. Wpuszczają one dużo światła i zapewniają nam wspaniały widok.
Mam też kolejny schowek na poddaszu, salon z biurkiem i kanapą, kuchnię i łazienkę z miedzianym prysznicem, który uwielbiam!
Zdjęcie c/o Rikki Snyder
Oszacowałam, że materiały i plany, których będę potrzebować, będą mnie kosztować około 20.000 dolarów, ale miałam tylko około 5.000 dolarów oszczędności. Zarabiałem około $60,000, ale wydawałem wszystko, co zarobiłem. Założyłem fundusz na malutki domek i przeszedłem na coś, co moja dziewczyna nazwała "trybem włóczęgi".
Moja premia na koniec roku w wysokości 8000 dolarów poszła na ten fundusz. Wpływy z mojego biznesu również do niego trafiły. Tymczasowo przestałem odkładać 5% mojej pensji na emeryturę. Sprzedałem kilka rzeczy, których nie potrzebowałem. Przez jakiś czas mieszkałem z moją dziewczyną, żeby zaoszczędzić na czynszu. Zredukowałem swoje wydatki, wydając pieniądze tylko na rzeczy, które były niezbędne. W marcu 2012 roku mogłem złożyć wypowiedzenie w pracy, wiedząc, że do czerwca będę miał moje 20 000 dolarów.
Nie doszacowałem jednak kosztów materiałów i zdecydowałem się zatrudnić pomoc przy budowie. Te dodatkowe wydatki doliczyły się 22 000 dolarów, więc dom kosztował nieco ponad 40 000 dolarów.
Zapomniałem też uwzględnić w budżecie wszystkie wydatki związane z posadowieniem domu na znalezionej przeze mnie ziemi. Takie rzeczy jak podłączenie do prądu i instalacji wodno-kanalizacyjnej kosztują pieniądze i czas!
Odkąd mieszkam w małym domku, udało mi się zaoszczędzić 5 000 dolarów na nagłe wydatki. Odkładam 10% mojego dochodu przed opodatkowaniem na emeryturę. Mam też inne cele związane z oszczędzaniem, jak na przykład kupno nowego samochodu. Wszystko to w czasie, gdy żyję dokładnie tak, jak chcę, podróżuję, kupuję sprzęt do kitesurfingu i tak dalej.
Zdjęcie c/o Rikki Snyder
Żyję bez hipoteki, czynszu i długów. Moje jedyne prawdziwe wydatki to rachunki za media, które również są niewielkie w porównaniu z tym, co było wcześniej. Mój malutki domek jest podłączony do źródła, więc nie płacę za wodę. Mój rachunek za energię wynosi 30 dolarów miesięcznie za propan, kiedy jest największy mróz w Vermont. To jest między $100 a $150, kiedy używam elektryczności. Plus nie potrzebuję dużo w lecie.
Pracuję w domu, ale to, gdzie jest "dom", zależy od dnia tygodnia. Nie jestem w malutkim domku codziennie. Połowę czasu spędzam z moją dziewczyną w mieszkaniu, którego jest właścicielką, a drugą połowę ze mną w malutkim domku. Nienawidzę budzić się na alarm, więc zazwyczaj śpię do czasu, aż się obudzę, zwykle około 7:30 lub 8. Robię sobie owocowe smoothie i filiżankę mocnej kawy i zazwyczaj staram się pracować do około południa. Po lunchu wracam do pracy lub uprawiam jakiś rodzaj aktywności na świeżym powietrzu. Nawet coś tak prostego jak spacer. To takie wspaniałe wyjść na zewnątrz i pooddychać świeżym powietrzem!
Najlepsze jest to, jak niewiele kosztuje mnie dom teraz, kiedy jest już skończony. Nie mam kredytu hipotecznego, więc mogę teraz wydawać pieniądze na doświadczenia, a nie na rzeczy! Najgorsza część? Chciałabym mieć zmywarkę do naczyń, żeby pozmywać wszystkie naczynia po tym, jak ludzie przyjdą na kolację. Och dobrze!
Living Tiny: Malutkie mieszkanie Ethana z Vermont - Home Tour
Jeśli chodzi o porady dla innych ludzi, którzy chcą żyć w ten sposób, nie można zacząć planować zbyt wcześnie! Malutkie domy wymagają wiele przemyśleń, więc zróbcie rozeznanie, zanim zaczniecie budować.
Aby przeczytać więcej o Ethanie, odwiedź jego stronę internetową: The Tiny House oraz jego stronę na Facebooku. Czy kiedykolwiek rozważałbyś mieszkanie w małym domu? Porozmawiajmy w komentarzach!
P.S. Szukasz sposobu na pozbycie się bałaganu i zminimalizowanie? KLIKNIJ TUTAJ Uczyć się o Nieustraszonym Minimalistycznym Przewodniku
