Gettin' Guesty z Michaelem Newmanem
Mam wrażenie, że mówię to co tydzień, ale muszę, bo to prawda: w tym tygodniu mamy jeszcze JEDNEGO wspaniałego współpracownika dla Gettin' Guesty!
Czuję się tu całkiem szczęśliwa.
Proszę, pomóżcie mi powitać:
Michael Newman
To pierwszy facet, który podzielił się swoją historią na And Then She Saved i bardzo się cieszę, że do nas dołączył. Hej, jestem za równymi szansami i mężczyzna, kobieta, dziewczyna, chłopak, nie mają znaczenia, pieniądze i problemy finansowe obfitują dla nas wszystkich, mam rację!?
Pieniądze nie dyskryminują ani trochę.
Michael opowiada nam o swoich finansowych zmaganiach i o tym, jak je przezwyciężył.
I do tego muszę krzyknąć: "Brawo! Brawo!"
(Słyszałem też, że jutro są jego urodziny! Happy Early B-day!)
Moja historia jest znana wielu osobom: Mam mnóstwo długów. W moim szczytowym momencie miałem 140 000 dolarów w kredytach studenckich i 9000 dolarów długu na karcie kredytowej. W ciągu ostatnich sześciu miesięcy zmniejszyłem zadłużenie na kartach kredytowych o połowę. Chociaż nadal będę miał moje kredyty studenckie przez wiele lat, dobrze jest wiedzieć, że tej jesieni nie będę miał już żadnego długu na karcie kredytowej.
Najbardziej znaczącym sposobem, w jaki spłaciłem swój dług, była zmiana sposobu wydawania pieniędzy. Musiałam zrobić coś więcej niż tylko powiedzieć: "Nie będę kupować tych rzeczy". Musiałam trwale zmienić swoje nawyki związane z wydawaniem pieniędzy. To tak, jakby przejść na dietę, żeby schudnąć. Nie jedz nic poza grejpfrutami, a schudniesz. Ale czy to jest trwałe? Co powinienem zrobić, gdybym miał ochotę na hamburgera i frytki? Co mogę zrobić, aby upewnić się, że utrata wagi była trwała? Musiałbym przyjąć inny sposób myślenia w odniesieniu do tego, jak spędziłem.
Są rzeczy, których chcę i są rzeczy, których potrzebuję. Muszę spłacić moją kartę kredytową, tak jak zaczęłam robić większe miesięczne płatności. Wtedy płacę wszystkie moje podstawowe rachunki i trzymam się moich pieniędzy i upewniam się, że nie używam mojej karty kredytowej w ogóle do czasu mojej następnej wypłaty.
A ja chcę mieć tak wiele rzeczy. Mógłbym z łatwością wydać setki dolarów w sklepie z komiksami. Chcę iPada i abonament na telewizję kablową ze wszystkimi dodatkami. Chcę drogiego członkostwa w siłowni, osobistego trenera i dużych ilości białka, abym mógł stać się wielkim człowiekiem. Chcę być w stanie podążać za każdą zachcianką, jak "Chcę cheeseburgera deluxe i trzy piwa", a następnie wyjść i zdobyć to. Przez jakiś czas oddawałem się wielu z tych rzeczy, ale nie mogłem robić ich wszystkich bez użycia mojej karty kredytowej. Niektóre rzeczy musiałam ograniczyć. A na niektóre rzeczy znajdowałam inne sposoby.
Teraz gotuję w domu i przynoszę swój lunch do pracy. Noszę ze sobą przekąski, żeby nie kupować jedzenia pod wpływem impulsu. Razem z moją dziewczyną często przygotowujemy kolację lub zamawiamy ją na zmianę. Jem więcej rzeczy takich jak zwykłe płatki owsiane, ryż, fasola, świeże owoce i warzywa; są one bardzo pożywne i nie są drogie (zwłaszcza w sklepach spożywczych takich jak Trader Joe's). Kiedyś piłam dużo Dietetycznej Coli, ale już nie tak dużo. Jeśli piję kawę, robię ją w domu lub piję darmową kawę w pracy. Nie kupuję kawy w sklepach z kawą (chyba że mam ochotę na podrasowanie, ale w większości przypadków nie ulegam moim pragnieniom). Kiedy osiągnąłem swoją wagę docelową, zakończyłem moje członkostwo w siłowni. Planuję znaleźć inne sposoby pracy; na przykład, właśnie dostałem ofertę na miesiąc Bikram jogi, która była tańsza niż miesiąc mojego członkostwa w siłowni. Chodzę do biblioteki po książki i muzykę. Od jakiegoś czasu nie kupuję nowych ubrań. Kilka miesięcy temu moje czarne buty rozpadły się i pomyślałam o kupnie nowych. Potem pomyślałam: "Pozwól mi nosić na zmianę cztery pary butów, które mam, a kiedy wszystkie się rozpadną, kupię sobie nowe". Widziałem kilka pokazów, byłem na jedzeniu z moją dziewczyną i miałem okazjonalne noce poza domem, ale byłem w stanie to zrobić bez bycia spłukanym przed moją następną wypłatą.
Te małe zmiany w sposobie wydawania pieniędzy nie są rewolucyjne. Trzeba się do nich przyzwyczaić, ale nie były aż tak trudne. Wymaga to świadomości i innego sposobu myślenia. Zdaję sobie sprawę, że ktoś mógłby powiedzieć: "Hej, czy to wszystko?!" albo "Hej, nie mogę tak żyć! Potrzebuję X i Y!" Dla mnie jest to prosta księgowość: tyle zarabiam, tyle mogę oddać na mój dług, a tyle mam na koniec miesiąca. Na jakie kompromisy mogę pójść, żeby nie powiększać swoich długów, ale żeby nadal być zadowolonym, zdrowym i szczęśliwym? Mogę istnieć z wyrzeczeniami, ale pozbawienie się jedzenia może być wykańczające. Każdy dzień to trochę walki, ale oddycham trochę łatwiej.
Michael Newman ● DZIĘKUJĘ ● za bycie częścią And Then We Saved!
P.S. Gotowy, aby wyjść z długów ASAP? Sprawdź Spending Fast Bootcamp! SpendingFastBootcamp.com
