29 Prezenty: Być hojnym z rodziną

Jedną z rzeczy, które zauważyłam w tym tygodniu jest to, że trudno jest dawać codziennie z obecnym stylem życia - spędzam dni z nikim poza moją najbliższą rodziną. Nie ma nic złego w dawaniu im, ale chcę być pewna, że wychodzę poza normalne obowiązki mamy, żeby to się naprawdę liczyło. Cieszyłam się z kreatywności przy prezentach dla moich dziewczyn &amp the hubby.

W przyszłym tygodniu, chcę skupić się na szerzeniu miłości trochę więcej - może to wymagać wyjścia z mojej drogi do, nie wiem, opuszczenia. domu. To też nasza przerwa wiosenna, więc fajnie będzie trochę zaangażować dziewczynki w to, co robię. To będzie ostatni tydzień mojego projektu 29 Gifts. Wydaje się, że to odpowiedni czas, aby zachęcić do dawania w następnym pokoleniu.

Dzień 15: Dzisiaj daję z rozwagą.
Spencer jest w środku dużego, stresującego projektu w pracy. Nie wiem, jak pomóc mu przez to przejść. Usiadłam więc za nim w zeszłym tygodniu i dałam mu masaż pleców - nie oczekując niczego w zamian. Myślę, że był zdezorientowany, ponieważ zazwyczaj wymieniamy się tego typu rzeczami, ale chciałam, żeby to był prezent dla niego. Po prostu coś, co pokaże mu, że doceniam to, co robi dla naszej rodziny i dostrzegam jego zmagania.

Dzień 16: Dziś daję z nadzieją.
Ostatnio ze Stacią było ciężko. Jest bardzo uziemiona, ale myślę, że w końcu robimy postępy w kierunku rozwiązania. Była załamana, że nie będzie mogła uczestniczyć w nocowaniu w klubie dla dziewcząt w szkole, ale postanowiłam ją zabrać. Była to dla nas szansa, aby spędzić trochę czasu razem i pokazać jej, że zauważyliśmy zmiany, jakie wprowadza. Kupiłam nawet bezglutenową pizzę w Monical's, ponieważ nie mogła zjeść tego, co dostarczyła reszta dziewczyn.

Dzień 17: Dziś daję z gościnnością.
Mój brat i jego żona odwiedzili jej rodzinę na wiosennej przerwie. W piątek dał mi znać, że zatrzymają się w drodze powrotnej do domu. To był miły prezent dla mnie, ponieważ nie widuję mojego młodszego siostrzeńca tak często, jak bym chciała. I tak zamierzałam upiec ciasteczka tego dnia, ale zadzwoniłam do mamy, żeby dowiedzieć się, jakie są ulubione Robbiego. Najwyraźniej jest on frajerem Rice Crispy Treats, więc wybrałam się do sklepu po pianki i nasze bezglutenowe płatki ryżowe. To był wielki hit - rzucił się do kuchni, jak tylko o nich wspomniałam! Miło było podarować mu coś specjalnego, tylko dla niego, pod wpływem chwili.

Dzień 18: Dziś daję z premedytacją.
Lorelai była wolontariuszką odpowiedzialną za przekąski w tym tygodniu. Normalnie, wybrałabym się do sklepu po kilka rzeczy z wyprzedaży, ale jako specjalny prezent dla niej, wzięłam prośby i wzięłam banany, winogrona i ser, którymi chciała się podzielić ze swoją klasą. Była tak podekscytowana, że następnego dnia zabrała swoje rzeczy do szkoły.

Dzień 19: Dziś daję z wdzięcznością.
Wzięłam też kilka brązowiejących bananów, z zamiarem zrobienia muffinek bananowych. Lorelai i ja upiekłyśmy je w poniedziałek, a ja postanowiłam pójść o krok dalej. Zrobiłyśmy kilka mini bochenków chleba i zawinęłyśmy je w ładną plastikową folię. Dziewczynki zabrały po jednym bochenku do szkoły dla każdego ze swoich nauczycieli. Mam nadzieję, że był to miły poczęstunek po tygodniu egzaminów. A dziewczynki były zachwycone, że mogły zabrać specjalny prezent dla nauczycieli, których kochają.

Dzień 20: Dziś daję zWczoraj
klasa Brenia miała Żywe Muzeum Figur Woskowych. Mieli przebrać się za osobę, o której uczyli się w tym miesiącu z biografii książkowej. Czytała Miles to Go autorstwa (i o) Miley Cyrus, więc oczywiście musieliśmy mieć trochę poważnego blasku Hannah Montany. Poszłam o krok dalej, przekopałam się przez moje zapasy na imprezę i znalazłam perukę Hannah Montana, którą odłożyłam na bok w innym celu. (Mamy wiele rockowych/modowych/dziwnych imprez - po prostu nigdy nie wiesz, kiedy będziesz potrzebować peruki gwiazdy pop)!

Dzień 21: Dziś daję w świętowaniu.
Zawsze staram się wyjść poza moje możliwości, aby upewnić się, że hubby ma dobre urodziny. Więc to miało być wyzwanie, aby znaleźć dodatkowy prezent w dniu, który był o nim. Na początku tego tygodnia, zaopatrzyłam się w jego ulubione papryczki - miałam każdy kolor! Zaczęłam więc jego poranek od omletu. Po odwiezieniu dziewczynek do szkoły, zrobiłam mu śniadanie, podczas gdy on trochę pospał. Mam nadzieję, że był to miły sposób na rozpoczęcie jego dnia.

Co podarowałaś w tym tygodniu?